Karmienie niemowlaka w rzeczywistości często odbiega od ideałów prezentowanych w podręcznikach czy szkole rodzenia. Z doświadczenia własnego, sióstr, przyjaciółek stwierdzam, że rzadko które niemowlę w pierwszym miesiącu życia pasuje do książkowych standardów - np. karmienie nie odbywa się co 3 godzin, tylko z reguły częściej :). Uświadomienie sobie i zaakceptowanie tego jest kluczem do sukcesu w zrozumieniu potrzeb naszego dziecka. A potrzeba zaspokojenia głodu jest jedną z kluczowych :)
Najwłaściwszym dla noworodka jest pokarm matki. I co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Jego właściwości dostosowują się do indywidualnych potrzeb rozwijającego dziecka, dostarczając mu wszystkich niezbędnych witamin, składników, przeciwciał etc. I to jest w nim najważniejsze. Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Żywienia dotyczących Żywienia Niemowląt i Małych Dzieci zaleca się karmienie dzieci wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia. Choć przez pierwsze miesiące mama może czuć się odrobinę "uwiązana", to wydaje mi się, że dla całej rodziny jest to i tak rozwiązanie korzystniejsze niż karmienie "sztucznym" pokarmem (mlekiem modyfikowanym) z butelki. Unikamy codziennej zabawy ze sterylizowaniem butelek, smoczków, odmierzaniem porcji mleka czy celowaniem z właściwą temperaturą wody. Mleko mamy jest zawsze świeże, zawsze gotowe do spożycia, we właściwej temperaturze i tak naprawdę można nakarmić niemowlaka wszędzie, kiedy tylko będzie miał na to ochotę. No i jakby nie patrzeć, naturalne żywienie jest o niebo tańsze (nawet przy założeniu zwiększonego apetytu karmiącej mamy :)).
Za szczęście poczytujcie więc sobie fakt, że udaje Wam się karmić dziecko wyłącznie piersią. Oczywiście możecie mieć pewne problemy lub dolegliwości związane z karmieniem piersią, zwłaszcza na początku. Do najczęstszych należą nawał pokarmowy i popękane brodawki - napiszemy o tym w następnych postach. Nie zrażajcie się jednak - są to dolegliwości uciążliwe i mogą być bolesne, ale wystarczy kilka dni i wszystko wraca do normy :)
W razie jakichkolwiek problemów, nie krępujcie się skontaktować z poradnią laktacyjną najbliższego szpitala położniczego. Karmienia piersią uczy się i mama, i dziecko.
Jeżeli karmicie dziecko piersią wystarczy, że Kuchnię Bobasa na pierwsze miesiące wyposażycie jedynie w:
1. laktator czyli odciągacz pokarmu
Jeżeli odciągacie pokarm sporadycznie, proponuję zdecydowanie laktator ręczny (jest tańszy od elektrycznego). Korzystałam z dwóch: Avent i Tommee Tippee i obydwa mogę polecić. Jeżeli odciąganie pokarm często i regularnie, możecie rozważyć inwestycję w laktator elektryczny (wypróbowany marki Avent - polecam!).
2. 2 butelki o pojemności 125 ml ze smoczkami o najmniejszym przepływie
Mi osobiście do gustu przypadły najbardziej butelki marki Avent. Wykonane z dobrych tworzyw, z kompatybilnymi częściami (np. smoczek można zamienić na ustnik niekapek, dołożyć rączki i mam kubek niekapek dla starszego dziecka). Możecie również rozważyć zakup butelek marki Medela ze smoczkiem Calma.
W wyżej wymienione rzeczy powinnyście się wyposażyć, żeby mieć możliwość ściągnięcia nadmiaru pokarmu lub po prostu zgromadzenia pokarmu w razie potrzeby dłuższego wyjścia i pozostawienia niemowlaka pod opieką innej osoby. Butelki przydadzą Wam się w przyszłości, gdy dziecko będzie piło już inne napoje. Wystarczy zmienić rodzaj smoczka.
Zdecydowanie nie kupujcie w przypadku scenariusza z naturalnym karmieniem:
- sterylizatora do butelek - butelki czy laktator przy sporadycznym używaniu można wysterylizować w zwykłym garnku z gorącą wodą lub mikrofalówce (wykorzystując np. specjalny woreczek do sterylizacji w mikrofalówce firmy Medela)
- suszarki do butelek - zbędny mebel
- płynu do mycia butelek - myje się zwykłym płynem do naczyń lub samą wodą, a potem wygotowuje. W przypadku niektórych firm butelki i laktatory można myć w zmywarce (np. Avent)
- mleka w proszku - jak każdy środek spożywczy ma swoją datę ważności do spożycia, rodzaj mleka musi być dostosowany do wieku dziecka
- podgrzewacza do butelek - wspaniały choć prosty wynalazek i na pewno przyda Wam się w przyszłości do podgrzewania innych pokarmów dla dziecka, ale nie musicie spieszyć się z jego zakupem; szczególnie polecam tym osobom, które nie są zwolennikami pokarmów podgrzewanych w kuchenkach mikrofalowych.
- śliniaczków - minie kilka miesięcy zanim będą dziecku potrzebne.