28 lipca 2014

Wyprawka Bobasa testuje... pościel marki Trilli

Pościel to jest ten rodzaj dziecięcych tekstyliów, które uwielbiam oglądać na sklepowych półkach i stronach internetowych. Dzięki uprzejmości firmy Trilli miałam również okazję przetestować piękną pościel tej marki z serii marine. Zrobiłam to z wielką przyjemnością i to nie tylko z ww. słabości to tego elementu wyposażenia dziecięcych pokoików. Pościel marki Trilli już po rozpakowaniu przesyłki zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.
 
Pierwszy plus za opakowanie. Pościel zapakowana jest w eleganckie białe pudełko z logo firmy. Idealnie nadaje się więc na prezent dla maluszka i jego rodziców.
 
Drugi wielki plus za jakość materiałów. Już pierwszy dotyk potwierdza wysoką jakość bawełny, z której uszyto pościel. Materiał jest gruby. (z informacji dodatkowo zasięgniętych u źródła: gramatura bawełny użytej do uszycia pościeli wynosi 140g/m2). Pościel bardzo dobrze się pierze, nie mechaci, nie traci kształtów.
 
Po trzecie ogromny plus za styl i detale. Czerwona lamówka, którą obszyta jest i kołderka i podusia,  urzekły mnie już na zdjęciach. Taki drobny element, a dodaje każdemu elementowi pościeli elegancki wygląd. Do "pana z wąsem" zwanego przez autorów marki "Wesołym Pływakiem" przekonałam się dopiero gdy go ujrzałam na żywo. :) Ale zdecydowanie nadaje pościeli charakteru. Nie jedna bajka opowiedziana synkowi do snu zaczynała się od słów: "pewnego dnia Wesoły Pływak... ". Ta i inne aplikacje na pościelach zostały zaprojektowane i wykonane w pracowniach marki Trilli.
 
Autorzy marki uniknęli na szczęście pułapki popularnych ostatnio rozwiązań poszukujących oryginalności wyłącznie w łączeniu dwóch lub trzech tkanin o ciekawym/nietuzinkowym wzornictwie. W przypadku pościeli marki Trilli to detale sprawiają, że jest wyjątkowa. Nie mamy tutaj sówek, wąsów, samochodów i motyli. Stonowane kolory materiałów (połączenie bieli i błękitu), wykorzystanie wyłącznie białego gładkiego materiału i materiału w biało-błękitne prążki sprawiają, że dziecięca kraina snów jest przyjazna i spokojna, uspokaja i utula maluszka do snu. Jakość materiałów w połączeniu z ich kolorystyką i detalami wykończenia nadaje pościeli estetyczny, elegancki i świeży wygląd.  
 
Wygląda również na to, że produkt został należycie przemyślany, zaprojektowany i przetestowany. Kołderka zapinana jest na suwak. Poduszka posiada otwór na zakładkę na krótszym brzegu poduszki. Nic się rozpina, nie wypada. Idealnie :) Produkt zdecydowanie godny polecenia! :)
 

 
 
 
W ofercie firmy znajdziecie również inne tekstylia i elementy wyposażenia wnętrz dedykowane dzieciom. Z serii marine w ofercie firmy również m.in. pokrowiec do łóżeczka, ochraniacz na przewijak.
 
Na koniec kilka faktów:
Producent: Trilli www.trilli.pl
Wymiary pościeli: poduszka 40x60 cm, kołderka 100x135 cm
Cena: 150 zł
 
 

22 lipca 2014

Podróż samolotem z dzieckem

Wakacje w pełni, w Polsce pogoda... najogólniej mówiąc zmienna... Postanowiliśmy więc jeszcze w czerwcu spakować bikini i krótkie spodenki i spędzić urlop na południu Europy. Tym razem podróż odbyliśmy samolotem. Dla nas zupełnie nowe doświadczenie w podróżach z dziećmi i jak najbardziej pozytywne. Dzisiaj zatem kilka słów o podróży samolotem z dzieckiem, a w szczególności naszym tytułowym bobasem. Jak przygotować się do podróży samolotem z niemowlakiem?

Czy lecieć z dzieckiem samolotem?
Pierwsze pytanie jakie się nasuwa przy okazji podróży samolotem: czy w ogóle lecieć samolotem, czy jest to dla dziecka bezpieczne. Osobiście ambicję na pierwszą podróż samolotem mieliśmy już kiedy nasza córeczka miała 3 miesiące. Wtedy skutecznie wybił nam to z głowy pediatra twierdząc, że dla tak małego dziecka jest to niebezpieczne, albo co najmniej niekomfortowe. Małe dzieci nie potrafią sobie poradzić z różnicą ciśnień występującą przy starcie i lądowaniu samolotu. W efekcie na pierwszą podróż samolotem zdecydowaliśmy się dopiero niespełna rok później gdy nasza pociecha zgasiła już pierwszą świeczkę na torcie. I z perspektywy dwóch startów i lądowań mogę powiedzieć, że zniosła je dzielnie, wręcz znakomicie. Butelka z woda lub mlekiem pomogła podczas startu i lądowań. Z dzieckiem w jakim wieku można zatem lecieć samolotem? Na to pytanie niestety jednoznacznie Wam nie odpowiem. Jeżeli nie jest to konieczne, zapewne w pierwszych miesiącach życia niemowlaczka lepiej unikać podróży samolotem. Po pierwszych urodzinach, można rozważyć podróż ponad chmurami. Po drugich urodzinach dla naszego dziecka lot samolotem będzie wielką, wyczekiwaną przygodą.


Jak daleko lecieć?
Wszystko zależy oczywiście od naszego maluszka, tego jak znosi podróże i siedzenie w jednym miejscu. W naszym przypadku kryterium miejsca na wakacje rozstrzygnęliśmy uwzględniając skłonność naszych dzieci do siedzenia w miejscu, zamkniętym pomieszczeniu z ograniczoną możliwością przemieszczania się. Oceniliśmy, że jesteśmy w stanie przetrwać z nimi lot do 3h. I to była faktycznie maksymalna odległość i czas. Szukając połączeń unikałam również nocnych transferów z dziećmi. Staramy się wybrać zawsze jak najlepiej, tak aby podróż była jak najmniej męcząca i dla dorosłych i dzieci. Pamiętajcie jednak, że faktyczne godziny lotu mogą zostać zmienione. Dotyczy to zwłaszcza czarterów.
 
Czy kupować bilet dla dziecka?
Dziecko, niemowlę jest pełnoprawnym pasażerem z punktu widzenia identyfikacji jego osoby na pokładzie samolotu. W większości linii lotniczych za niemowlęta uważa się dzieci do lat 2 i zazwyczaj podróżują one na kolanach rodziców. Nie ma obowiązku wykupowania dla dziecka dodatkowego miejsca. Najmłodszym pasażerom nie przysługuje jednak w takim wypadku prawo do przewożenia odrębnego bagażu podręcznego i rejestrowanego. Szczegółowe informacje o zniżkach dla dzieci znajdziecie na stronach linii lotniczych.

Jaki dokument powinno mieć dziecko?
Zalecanym jest, aby na lotach krajowych i wewnątrz strefy Schengen małoletni pasażerowie posiadali dokument umożliwiający ich identyfikację np. dowód osobisty lub paszport. Potwierdzenie tożsamości jest standardowa procedurą niektórych linii lotniczych przed wpuszczeniem pasażera na pokład samolotu. Musicie zadbać o wyrobienie takiego dokumentu najpóźniej miesiąc przed planowaną podróżą. Sprawdźcie koniecznie terminy wydawania takich dokumentów w urzędach właściwych dla Waszego miejsca zamieszkania.

Jak się spakować?
Ograniczenia wagowe i ilościowe bagażu narzucają nam linie lotnicze. Wiele elastyczności więc tutaj nie mamy. Wszystkiego zabrać nam się nie uda. W przypadku podróży z dziećmi kluczowe znaczenie ma jednak planowanie. Nie musimy zabierać ze sobą słoiczków z obiadkami na cały wyjazd, kompletu pieluszek czy kilku opakowań mleka i kaszek. Sprawdźmy jednak czy na miejscu dostępne są  dostępne interesujące nas produkty. Internet okaże się w tym wypadku nieocenioną pomocą.
Z doświadczenia podróży z dwójką dzieci na pokład samolotu radzimy zabrać jak najmniejsza ilość sztuk bagażu podręcznego. Zdecydowanie ułatwi nam to poruszanie się po lotnisku z bagażem i dzieckiem. Do bagażu podróżnego pakuje jednak zawsze jeden komplet ubranek dla dziecka na wypadek jakiejś niespodziewanej "awarii" podczas lotu lub zaginięcia bagażu rejestrowanego.

Co można zabrać na pokład samolotu?
Informację na temat tego, co można zabrać na pokład samolotu sprawdzicie najszybciej na stronie lotniska lub w przypadku Polski na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego: http://www.ulc.gov.pl/pl/component/content/article/119-departamenty/ochrona-i-ulatwienia/poradnik-dla-pasazerow/999-lista-przedmiotow-zabronionych-i-dozwolonych,  http://www.ulc.gov.pl/pl/ochrona-i-ulatwienia/poradnik-dla-pasazerow/1050-pyny-1852010
Z punktu widzenia podróży z dzieckiem kluczowa jest informacja, że pokarm dla niemowląt zwolniony jest z ograniczeń w przewozie płynów. Możemy więc zabrać na pokład samolotu pokarm dla dziecka w pojemniku o pojemności przekraczającej 100 ml oraz w większej ilości niż mieści się w jednej litrowej torebce.
W naszym przypadku przez kontrolę bezpieczeństwa przeszliśmy z wodą dla dzieci, mlekiem w proszku, kanapkami, ciastkami, bananami. Wszystko wydaje się mieścić w pojęciu "inne produkty spożywcze niezbędne w podróży ze względu na szczególne wymogi zdrowotne".  Musicie być jednak przygotowani, że zostaniecie poproszeni podczas kontroli bezpieczeństwa o wypakowanie wszystkich płynów, otwarcie butelek. Najlepiej jest więc zapakować wszystkie "spożywcze" rzeczy w jedno miejsce.

Czy można zabrać wózek na pokład samolotu?
Podróż z wózkiem dziecięcym jest dozwolona i powszechnie praktykowana. Wózek dziecięcy można nadać jako bagaż główny (tak zazwyczaj dzieje się z wózkami typu gondola) albo oddać do luku bagażowego dopiero przed wejściem na pokład samolotu. W każdym przypadku odprawa wózka odbywa się tak jak odprawa bagażu rejestrowanego, do wózka przyklejana jest przywieszka podczas odprawy biletowo - bagażowej. Warto również sprawdzić czy waga wózka nie pomniejsza limitu bagażu rejestrowanego/głównego.

Z dzieckiem na lotnisku
Planując podróż samolotem, sprawdźcie ile czasu przed odlotem musicie być na lotnisku, kiedy kończy się odprawa biletowo-bagażowa etc. W przypadku podróży z dzieckiem dodajcie jeszcze mały zapas czasu na... "mamo siusiu", "mamo chce mi się jeść" etc. Mając na względzie 2-3 godziny, które spędzicie na lotnisku przed wylotem, nie zapomnijcie o zabraniu do podręcznego bagażu przekąsek, jedzenia, napojów dla dziecka na czas pobytu na lotnisku. Unikniecie nerwów i biegania w poszukiwaniu czegoś właściwego dla jedzenia dla maluszka. Nie mówiąc już o ograniczonym czasie na takie poszukiwania.
Sprawdźcie również na stronie lotniska, jakie udogodnienia przygotowano dla rodzin z dziećmi. Łazienki z przewijakami lub tzw. pokoje opieki nad dzieckiem są już standardem, ale na lotnisku znajdziecie również place zabaw dla dzieci czy możliwość wypożyczenia wózka. Na lotnisku im. F. Chopina w Warszawie wygląda to tak: http://www.lotnisko-chopina.pl/pl/pasazer/Oferta-lotniska/dla-dzieci
Warto również sprawdzić, czy na lotnisku podczas kontroli bezpieczeństwa rodziny z dziećmi mają pierwszeństwo lub wydzielone dla rodzin z dziećmi stanowisko do takiej kontroli. Cierpliwość maluchów ma swoje granice i taki przywilej jest naprawdę na wagę złota!

Na koniec pozostaje mi życzyć Wam wysokich lotów i pięknych wakacji! Czekamy na Wasze relacje z podróży! :)

22 czerwca 2014

Podróżna apteczka niemowlaka i dziecka

Jakiś czas temu napisała do nas jedna z naszych czytelniczek z prośbą o opisanie składu apteczki niemowlaka i dziecka. Postanowiłam podjąć dziś ten temat ;) 
 


Opiszę apteczkę podróżną – czyli co ja z reguły zabieram w podróż z dziećmi, w razie, gdyby zdarzyło nam się jakieś przeziębienie lub jakiś przykry wypadek. Od razu chciałabym jednak zastrzec, że nie jestem lekarzem i absolutnie nie zamierzam tu podawać nazw i zalecać żadnych lekarstw. Najlepiej oczywiście wszystko skonsultować z Waszym pediatrą, ponieważ dzieci są różne i apteczka każdego dziecka jest kwestią indywidualną. Ponadto pamiętajcie, że w przypadku bardzo małych dzieciaków – niemowlaków poniżej 3 miesiąca życia – nie możecie podać żadnych lekarstw bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem. 

W każdym razie ja już „przećwiczyłam” olbrzymią ilość różnych składów apteczek. Kiedy mój starszy synek był jeszcze mały, moja apteczka podróżna zajmowała naprawdę potężnych rozmiarów kosmetyczkę, a nawet czasem i dwie (!) Po prostu chciałam się ubezpieczyć na każdą ewentualność. Jednak na przestrzeni lat, wraz ze zdobywanym doświadczeniem wiem, że jeżeli dzieci należą do takich w miarę zdrowych i gdy nie muszą brać żadnych lekarstw regularnie, zabieram totalnie niezbędne minimum. Wiadomo, że jeśli trafi się jakiś bardziej niestandardowy wypadek podczas podróży i tak trzeba się skonsultować z lekarzem i nie wolno leczyć dziecka na własną rękę.
No więc co zabieram:
  • Plastry z opatrunkiem
  • Nieduży bandaż
  • Kilka saszetek z jałowym opatrunkiem (taka cieniutka gaza) – przyda się do przemycia ewentualnej rany
  • Coś do dezynfekcji rany/zadrapania – np. woda utleniona lub octenisept (jest w spreju wiec łatwiej zaaplikować, choć o wiele droższy niż woda utleniona)
  • Jakiś mały żel antybakteryjny do odświeżania rąk, gdy nie ma dostępu do wody i mydła
  • Środek przeciw owadom (komary, muchy, kleszcze) – jeśli jedziecie w porze letniej
  • Żel poukąszeniu owadów – jeśli jedziecie w porze letniej
  • Syrop antyalergiczny – w razie większej reakcji alergicznej na ukąszenie owada (np. osy) – czasem lekarze przepisują też takie syropy w przypadku dużego kataru, więc w razie czego też może się przydać – KONIECZNIE upewnij się wcześniej ze swoim lekarzem, czy możesz taki syrop stosować u swojego dziecka i w jakich dawkach
  • Środek przeciwgorączkowy i przeciwzapalny – na gorączkę lub różne bóle:) -  ja najczęściej zabieram w syropie, ale dla mniejszych dzieci lepsze są raczej czopki  – zwłaszcza, jeśli dziecko nie lubi przyjmować lekarstw (choć tu uwaga – w cieplejszej temperaturze czopki się trochę rozpuszczają i trudno je potem zaaplikować, dlatego trzeba je trzymać raczej w chłodzie). Ja zazwyczaj biorę 2 rodzaje syropów – taki na bazie ibuprofenu (oprócz działania przeciwgorączkowego, ma też działanie przeciwzapalne) oraz paracetamolu (przeciwgorączkowy i przeciwbólowy) – KONIECZNIE upewnij się wcześniej ze swoim lekarzem, czy możesz taki syrop stosować u swojego dziecka i w jakich dawkach
  • Witamina C w kroplach – na wypadek przeziębienia
  • Środek na biegunkę
  • Czasami wapno w syropie dla dzieci – na wypadek przeziębienia lub jakiegoś delikatnego uczulenia – KONIECZNIE upewnij się wcześniej ze swoim lekarzem, czy możesz taki syrop stosować u swojego dziecka i w jakich dawkach
  • Sól morską do noska w spreju
  • Odciągarkę do kataru – dla mniejszych dzięki, które nie potrafią wydmuchać noska
  • Jakiś krem drobne zadrapania/otarcia lub pupę, np. bepanten
  • Termometr
  • I w zależności od pory roku – krem na słońce lub na zimę
  • Witamina D, jeśli dziecko przyjmuje
  • Wszystkie inne lekarstwa, które dziecko akurat używa


I to u mnie właściwie tyle…

O czymś jeszcze zapomniałam? 

12 czerwca 2014

Wyprawka Bobasa testuje… SupeRRO Newborn



Niedawno firma Lullalove przesłała nam do przetestowania ich najnowszy produkt – bambusowy cieniutki kocyk SupeRRO Newborn
 
Źródło:
Jak wiecie lubimy rodzimą polską myśl twórczą i popieramy wszelkie inicjatywy, które narodziły się w naszym kraju:) a zwłaszcza te, które są wyprodukowane w Polsce:)
Jak dla mnie bambusowy kocyk to zupełna nowość, gdyż do tej pory nie miałam w wyprawce dla swoich dzieci produktów wykonanych z włókna bambusowego. A tymczasem zgodnie z zapewnieniem producenta kocyk jest wykonany w 100% z bambusa, a to zapewnia między innymi jego antyalergiczne właściwości. Ponadto także jest antybakteryjny, gdyż samosterylizuje się w 30%! 



Ale wróćmy do samego kocyka. Właściwie nazwałabym go bardziej okryciem. Na pierwszy rzut oka przypomina troszkę pieluszkę tetrową, bo jest niesamowicie delikatny i cienki. Ale jest elegancki, ma wytłaczane wzorki w zwierzątka, obszyty jest lamówką, a przy okazji jest bardzo miły w dotyku. 


Rozmiar ma całkiem spory, bo aż 70x70cm, więc jak najbardziej nadaje się też dla większego ponad rocznego dziecka – takiego jak moje. U mnie genialnie spisuje się jako delikatne okrycie podczas snu malucha w ciepłe dni – nie powoduje, że dziecko się poci, ale daje mu takie przyjemne poczucie otulenia. Ponadto super zaleta – świetna ochrona przeciwsłoneczna – zgodnie z informacjami od firmy Lullalove – okrycie bambusowe SupeRRo Newborn pochłania promieniowanie UV. U mnie sprawdziło się, jako dodatkowa ochrona delikatnej skórki córeczki, gdy zasypia na spacerze w upalne dni, myślę, że też nadawałby się do osłonięcia budki wózka z niemowlakiem w środku. 

Okrycie dobrze się pierze. Bardzo ważne, że można prać w 60 stopniach!

Kocyk SupeRRO Newborn może być ciekawym pomysłem na prezent dla dziecka – zapakowany w ładne pudełko z tektury ekologicznej. Z pewnością też zadowoliłby wymagających eko-rodziców, gdyż bambus jest w 100% biodegradowalny:)
Cena okrycia bambusowego to ok 42zł.
 

Zestaw SupeRRO Newborn firma Lullalove wzbogaciła o śliniaczek z gumowym gryzaczkiem SupeRRO Baby. Śliniaczek, podobnie jak kocyk, wykonany jest z bambusa, co zapewnia, że woda wolniej się wchłania, a sam śliniak szybciej schnie, a do tego wolniej absorbuje zapachy, więc jest naprawdę świetnym rozwiązaniem dla śliniącego się malucha. Gryzak wykonany jest z gumy i nie zawiera lateksu. Można go doczepić do śliniaczka, więc maluch będzie miał go zawsze pod ręką. Odłączonego gryzaka dzidziuś może wziąć do rączki lub bawić się nim podczas kąpieli. Nie zawiera ftalanów i metali ciężkich. Fajny i oryginalny prezent dla malca. Cena śliniaka z gryzakiem to ok 39zł.

Źródło:
Polecamy!

2 czerwca 2014

Wyprawka Bobasa prezentuje... Lulubi

Wydawać by się mogło, że w temacie kocyków dla dzieci powiedziano już niemal wszystko. A jednak nie... Wyprawka Bobasa prezentuje... Lulubi. Spośród szerokiej oferty kocyków z minky wyróżnia się propozycja marki Lulubi - kocyków z dzianiny dresowej. Idealne rozwiązanie na ciepłe wiosenne i letnie dni, gdy dziecko potrzebuje lekkiego okrycia, a nie opatulania. Co więcej, właściciele marki proponują rodzicom stworzenie własnego jedynego niepowtarzalnego kocyka z dzianin i materiałów dostępnych na stronie. A jak Wam podobają się dzianinowe kocyki?


Źródło: https://www.facebook.com/lulubidladzieci
 
Uwaga: Cykl "Wyprawka Bobasa prezentuje..." nie jest naszą rekomendacją dla stron,  produktów, miejsc i ich właścicieli. To raczej podzielenie się z Wami miejscami, stronami internetowymi, produktami, które zwróciły na siebie naszą uwagę spośród innych ofert na rynku rzeczy/usług dla dzieci.

28 maja 2014

Kobieta w ciąży swoje prawa znać powinna...

W kontekście dyskusji o dzieciach, pojawia się stwierdzenie, któremu zaprzeczyć się nie da: "dzieci to dodatkowe obowiązki". Prawda! Dzieci to jednak nieopisana radość i szczęście! Pierwszy uśmiech, pierwszy kroczek... i bezwarunkowa, bezinteresowna miłość Maluszka. Bezcenne!
Ale wstępując w rolę rodzica uzyskujemy również w świetle obowiązującego porządku prawnego nowe prawa i przywileje, w przypadku kobiet już w okresie ciąży. Temat jest dość obszerny, więc dzisiaj słów kilka tylko o prawach kobiet w ciąży i ich podstawach prawnych. Wykształcenia prawniczego nie ma żadna z nas, więc nie zamierzamy udzielać porad prawnych. Mamy nadzieję, że ułatwimy Wam poruszanie się po podstawowych aktach prawnych odnoszących się do praw kobiet w ciąży.
 
Do najważniejszych praw kobiety w ciąży należy prawo do opieki medycznej.
Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego  i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zobowiązuje organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego, w zakresie swoich kompetencji, m.in. do zapewnienia kobiecie w ciąży opieki medycznej, socjalnej i prawnej. 
 
Zgodnie z art. 2 ust 2a ww. ustawy "Organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego, w zakresie swoich kompetencji określonych w przepisach szczególnych, są zobowiązane zapewnić swobodny dostęp do informacji i badań prenatalnych, szczególnie wtedy, gdy istnieje podwyższone ryzyko bądź podejrzenie wystąpienia wady genetycznej lub rozwojowej płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu płodu." Program badań prenatalnych finansowany jest ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Informacje o kryteriach dostępu do bezpłatnych badań prenatalnych oraz listę placówek wykonujących badania znajdziecie na stronach Narodowego Funduszu Zdrowia.
 
Co więcej, od blisko 2 lat obowiązują nowe standardy opieki nad kobietą w ciąży fizjologicznej, podczas porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem. W odniesieniu do okresu ciąży w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 września 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem przeczytacie m.in. o zalecanych badaniach w poszczególnych tygodniach ciąży.
 
 
Szczególne prawa w świetle obowiązujących przepisów mają mamy pracujące. Podstawowe uprawnienia kobiet w ciąży zatrudnionych na umowę o pracę wynikają wprost z Kodeksu pracy (ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy z późn. zm.), w tym:
  1. zakaz wypowiedzenia umowy o pracę (art. 177)
  2. zakaz zatrudniania w godzinach nadliczbowych (art. 178)
  3. zakaz zatrudniania w porze nocnej (art. 178)
  4. zakaz delegowania bez zgody pracownicy poza stałe miejsce pracy (art. 178)
  5. prawo do zwolnienia na badanie lekarskie (art. 185)
Pamiętajcie, że zgodnie z art. 185 Kodeksu pracy, pracodawca ma prawo oczekiwać od nas zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego stan ciąży.
 
 
Ostatnia, choć nie mniej ważna ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (z późn. zm). W przypadku niezdolności do pracy w ciąży przysługuje kobiecie prawo do zasiłku chorobowego przez okres do 270 dni (czyli de facto cały okres ciąży).  Podstawę wymiaru zasiłku chorobowego jest przeciętne miesięczne wynagrodzenie wypłacone za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy. W przypadku kobiet w ciąży miesięczny zasiłek chorobowy wynosi 100 % podstawy wymiaru zasiłku.
 
Prawa i przywileje wynikające z litery prawa nie zastąpią jednak zwykłej, ludzkiej życzliwości i wyrozumiałości. Z całego serca wspieramy więc wszystkie akcje społeczne, które mają uwrażliwić otoczenie na szczególny stan fizjologiczny, w jakim znajduje się kobieta w ciąży, a wymagający odrobiny wyrozumiałości i najzwyklejszej ludzkiej uprzejmości, ustąpienia miejsca w autobusie czy tramwaju, przepuszczenia w kolejce.
Nie jest jednak tak, że nie mamy prawa "żądać". Prawo kobiety w ciąży do zajęcia miejsca oznaczonego, uprzywilejowanego w autobusie czy tramwaju regulują zazwyczaj regulaminy przewozu osób przewoźnika (np. par.12 Regulaminu przewozu środkami lokalnego transportu zbiorowego m.st. Warszawy).
 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...