Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mustela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mustela. Pokaż wszystkie posty

7 maja 2013

Jaki krem na lato i słońce dla niemowlaka i małego dziecka?



Pierwsze wiosenne promienie słońca już się przebiły, marzymy już o pięknym i słonecznym lecie. Czas pomyśleć o kremie skutecznie chroniącym nasze maluchy przed słońcem. 

Krem kremem, ale pamiętajcie, że dzieci należy chronić przed słońcem i szkodliwymi promieniami UV przede wszystkim "fizycznie" czyli:
  • ograniczyć ekspozycję na pełne słońce w godzinach między 11 a 15
  • założyć dziecku cienkie ubranko, i koniecznie czapkę tak, aby odsłoniętych części ciała wystawionych bezpośrednio na działanie promieni słonecznych było jak najmniej
  • zamontować w wózku parasolkę, zasłonić budkę wózka, ułożyć dziecko w cieniu.
Wracając jednak do kremów... Czym kierować się przy wybieraniu kremu dla dziecka?

1. Wiekiem dziecka
Nie wszystkie kremy ze względu na swój skład dopuszczone są dla dzieci w każdym wieku. Szczegółowe informacje znajdziecie na opakowaniu lub ulotce. Zwróćcie na to szczególną uwagę, jeżeli Wasz maluch ma mniej niż 6 miesięcy.

2. Zakresem ochrony
Krem dla dzieci powinien chronić zarówno przed promieniowaniem UVA, jak i UVB.

3. Wysokością filtra
Skóra dziecka jest jeszcze niedojrzała, a co za tym idzie bardzo wrażliwa na promienie słoneczne. W najpiękniejsze dni lata najwłaściwszy jest krem z filtrem SPF 50+ czyli tzw. bloker promieni słonecznych. Pomimo iż moja pociecha ma ciemną karnację skóry i opala się na piękną czekoladkę, kupuję właśnie krem z filtrem o największym faktorze. Zapewnia nam ochronę w najgorętsze dni lata, a przez cały sezon letni udaje nam się zużyć pełne opakowanie. Unikam również problemu tłumaczenia opiekunce, babci, który krem kiedy powinna zastosować. 

4. Rodzajem filtra
W kremach ochronnych stosowane są filtry: albo fizyczne (=mineralne czyli dwutlenek tytanu i tlenek cynku) albo chemiczne. Kremy dla najmłodszych dzieci powinny być oparte wyłącznie na filtrach mineralnych.  

5. Składem kremu
Niezależnie od tego jak bardzo "eko" jesteśmy, w przypadku najmłodszych pociech powinnyśmy ze szczególną uwagą wczytywać się opisy składu kremów ochronnych na słońce. W szczególności w reakcji z promieniami słonecznymi niektóre składniki kremów mogą powodować alergię lub wysypkę u dzieci. Unikajmy więc przede wszystkim kremów z dodatkami zapachowymi, barwnikami, parabenami. 
Zanim posmarujecie całą buzię i inne części ciała maluszka nowym kremem, wypróbujcie wcześniej na dłoni/przedramieniu, czy kosmetyk nie powoduje reakcji alergicznych u dziecka.

6. Opinią instytutów
Poszukując właściwego produktu, możecie posłużyć się również opiniami instytutów badających produkty dla dzieci. Poszukujcie w szczególności produktów z pozytywną opinią Centrum Zdrowia Dziecka (podobno kryteria otrzymania takiej pozytywnej opinii są znacznie bardziej rygorystyczne niż w przypadku Instytutu Matki i Dziecka).

Dla dzieci kilkumiesięcznych i starszych do tej pory używałam kremu dla dzieci i niemowląt ochronnego na słońce SPF 50 marki Dax Cosmetics (ok. 16zł za 75ml, fajnie się rozsmarowuje, nie powodował mojemu dziecku alergii i przede wszystkim bardzo dobrze chronił - nie zdarzyły nam się nigdy poparzenia, minus - przeznaczony dla dzieci od 6 miesięcy i  chyba ma parabeny w składzie) oraz Nivea Baby krem ochronny na słońce SPF 30 (ok. 31zł za 75ml, dla dzieci od 3 miesiąca życia, również dobrze chroni - sprawdził się nawet w alpejskim słońcu, jednak zdecydowanie gorzej się rozsmarowuje i zostawia białą powłokę). 

Jeśli chodzi o niemowlaki poniżej 3 miesiąca, to swojego nr 1 w kategorii kremów ochronnych przed słońcem nie mamy, bo nie miałyśmy do tej pory doświadczenia z własnymi dziećmi w tym wieku w porze wakacyjnej:) 

Poniżej krótka lista tego, co proponują półki sklepowe i apteczne w kategorii kremów do opalania o filtrze SPF 50 dla niemowląt (uwaga - niektóre nie nadają się dla najmłodszych niemowlaczków). Również kilka istotnych informacji i szacunkowa cena na podstawie aptek internetowych i portalu rossnet.pl (sieć drogerii Rossmann).

Ziaja Ziajka Słoneczna Emulsja Wodoodporna dla dzieci SPF 50+ -  (dla dzieci powyżej 6. miesiąca życia, pozytywna opinia Centrum Zdrowia Dziecka)  - 19 zł za 125 ml
Lirene Kids mleczko chroniące przed słońcem SPF 50+  - (dla dzieci od 7. miesiąca życia) - 22 zł za 150 ml
Soraya balsam do opalania dla dzieci SPF 50+ (dla dzieci od 1. roku życia) - 27 zł za 100 ml
Iwostin Solecrin emulsja ochronna SPF 50+ (dla dzieci od 6. miesiąca życia) - 34 zł za 100 ml
Pharmaceris krem ochronny na słońce dla niemowląt i dzieci SPF 50+ - (dla dzieci powyżej 6. miesiąca życia, pozytywna opinia Instytutu Matki i Dziecka, bez parabenów, alergenów, barwników, kompozycji zapachowej) - 35 zł za 125 ml
NIVEA SUN Swim&Play mleczko do opalania dla dzieci SPF 50+ - 43 zł za 150 ml
Bioderma Photoderm Kid Lait SPF 50+/UVA 38  - (pozytywna opinia Centrum Zdrowia Dziecka) - 55 zł za 100 ml
Bioderma Photoderm Mineral SPF 50+/UVA 22 (od 1. miesiąca życia, w 100% filtry mineralne, bez parabenów) - 66 zł za 100 ml
Mustela krem mineralny SPF 50+ - (filtry mineralne, bezzapachowy, bez barwników, bez parabenów, hypoalergiczny) - 70 zł za 50 ml
Mustela krem ochronny SPF 50+ - (filtry mineralne, bezzapachowy, bez barwników, hypoalergiczny) - 77 zł za 75 ml

Ponieważ moja młodsza pociecha w sezon letni wejdzie już w pierwszych dniach swojego życia, w tym roku postawię na produkty marki Bioderma. A jaki krem Wy wybierzecie dla swojego maluszka tego lata? Macie jakieś sprawdzone i skuteczne kremy, które nie uczulają delikatnej skóry dziecka, nie mają parabenów, a jednocześnie dobrze chronią przed poparzeniami?


Co jeszcze powinna zawierać kosmetyczka bobasa, przeczytacie tutaj.

22 kwietnia 2013

Rozstępy w trakcie i po ciąży - czy można sobie z nimi poradzić?

Kiedy pisałam ten post mój mąż zaproponował tytuł do niego: "walka z wiatrakami":) 

No cóż dla wielu z nas rozstępy są niestety przykrym następstwem tego wspaniałego stanu, jakim jest ciąża:( Pewnie również wiele z Was spakuje jakiś krem na rozstępy albo przeciw rozstępom do swojej wyprawki do szpitala do porodu. Ciekawa jestem Waszych doświadczeń. 

Moje są następujące... Jakby to napisać... cudów nie ma:( Wiem to z własnego doświadczenia niestety. Mam taką opinię, że jak już się rozstępy pojawią, to niestety nie znikną. Wszystko w dużej mierze zależy też od kondycji naszej skóry, ale też od naszych osobistych skłonności do rozstępów. Przy zapobieganiu rozstępów najważniejsza jest profilaktyka, żeby się po prostu nie pojawiły, albo przynajmniej pojawiły się w minimalnym zakresie.

Czym się więc smarować, żeby zapobiec rozstępom w ciąży? Ja używałam wielu preparatów. W pierwszej ciąży stosowałam kremy marek Ziaja (krem przeciw rozstępom Mamma Mia) i Dax Cosmetics (Perfecta Mama - intensywny preparat przeciw rozstępom) - ale niestety bez rewelacji - raczej dawały dobry efekt nawilżenia, ale od rozstępów mnie nie uchroniły. Plusem Ziaji jest to, że smarowałam się nim także podczas karmienia piersią i nie wywoływał żadnych reakcji alergicznych u dziecka.




W drugiej ciąży w pierwszych miesiącach używałam głównie zwykłej oliwki dla dzieci Bambino, po to żeby skóra była elastyczna i odporna na rozciąganie (to chyba podstawa sukcesu i oliwki dla dzieci są chyba powszechnie rekomendowanym środkiem lepszym niż wszystkie kremy) oraz Podwójnie działającego kremu przeciw rozstępom Mustela (jako jeden z nielicznych może być stosowany już na początku ciąży, ponieważ większość zalecana jest od 4-go miesiąca). 

Później zaczęłam naprzemiennie z Mustelą stosować krem przeciw rozstępom dla kobiet w ciąży firmy Palmers. Muszę przyznać, że bardzo go lubiłam. Odpowiadała mi jego gęsta konsystencja, a do tego obłędny czekoladowy zapach... :) Dla kogoś, kto lubi takie klimaty - polecam:) No i było nieźle - nowe rozstępy się nie pojawiły:) Obydwa kremy super nawilżają skórę i uelastyczniają ją. Minusem Musteli jest cena - od 70zł w internecie za 150ml do nawet 100zł w aptekach.... Poza tym, mimo zapewnień producenta, że może być stosowany podczas karmienia piersią, mam wrażenie, że moje dziecko za każdym razem dostaje wysypki, jak się nim posmaruje... a może to tylko przypadek? tak, czy inaczej, odstawiłam na czas karmienia malucha. 
Jeśli chodzi o krem Palmersa, to jego cena, to ok. 32zł za 125g. Minusów nie znalazłam:)

 


Po ciąży cały czas stosuję kremy, które w teorii mają zlikwidować lub zmniejszyć widoczność istniejących rozstępów. No ale cóż...

Ostatnio zaczęłam używać specjalistyczną oliwkę do ciała firmy Palmers, która wg zapewnień producenta świetnie sobie radzi nawet z najgorszymi bliznami (cena ok. 50zł za 150ml). Oliwka jest wydajna, ładnie pachnie czekoladą, nie tłuści skóry i ubrań tak jak np. oliwki dla dzieci, ale jeśli chodzi o ocenę efektów niwelujących rozstępy, to chyba za krótko ją jeszcze stosuję (1 miesiąc).

Wg kosmetyczek i lekarzy skutecznie walczyć z istniejącymi rozstępami da się chyba tylko i wyłącznie w salonie kosmetycznym poprzez serię zabiegów. Ale i tak kuracji nie można rozpocząć w trakcie karmienia piersią. 

A Wy macie jakieś sprawdzone sposoby? Polećcie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...