Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty

9 lipca 2013

Chusta do noszenia dziecka - czy warto kupić?

Bardzo popularne stało się noszenie dzieci w chustach. Sama mam taką chustę - kupiliśmy ją na nasz pierwszy dalszy wyjazd ze starszym dzieckiem (oj, kiedy to było... miał wtedy 5 miesięcy, a teraz jaki duży chłopak!). Długo zastanawialiśmy się, czy lepiej zainwestować w chustę, czy może w nosidełko, w końcu wybraliśmy jednak chustę. No i jakie wrażenia?

Zalety noszenia niemowlaka w chuście:
  • uwalnia ręce - o tak, czasami przy maluchu rąk brak:) zwłaszcza, gdy jeszcze nie trzyma główki dobrze i trzeba przy noszeniu bardzo uważać. Starszego można już wziąć na bok i podtrzymywać tylko jedną ręką, choć nie polecam tej pozycji, bo bardzo jest obciążająca dla naszego kręgosłupa...
  • chusta praktycznie nadaje się już do noszenia noworodków
  • wg opinii ekspertów nie ma negatywnego wpływu na delikatny kręgosłup dziecka, nie obciąża go - pod warunkiem oczywiście, że jest dobrze w chuście ułożone
  • jest wiele sposobów wiązania - jako nosidełko na boku dla najmłodszych, plecaczek na bruchu dla ciut starszych lub plecaczek na plecach dla jeszcze większych:)
  • dzieci lubią być noszone w chuście, bo są blisko rodziców, są ściśle opatulone - jest im miło, ciepło i wygodnie
  • nie trzeba dziecka bardzo ubierać - można go zapiąć pod swoją bluzą lub kurtką - tak noszony był nasz synek, jak pogoda nie sprzyjała i wystawała mu tylko główka w czapeczce spod bluzy męża:)  
  • bogata kolorystyka i wzornictwo -  każdy wybierze coś dla siebie:) ja mam beżową w brązowe kwiaty, ale z perspektywy czasu uważam, że najlepiej sprawdzają się jednolite. Jakbym miała kupić jeszcze raz, to kupiłabym czarną - pasuje do wszystkiego:)
Widzicie, że zalet wiele, ale są też i wady:
  • cena - oj drogie są te chusty - jest to rząd wielkości 100-200zł, a nawet więcej... 
  • trzeba się nauczyć wiązania - bywa to czasochłonne i często trudno sobie samemu poradzić z "zapakowaniem" malucha, a do tego, jak robimy to na ulicy/chodniku etc, to chusta się brudzi, bo przez chwilę leży na ziemi
  • w chuście jest dość gorąco - jakoś nie wyobrażam sobie noszenia jej w upały 30 stopni... ugotowałabym się i ja i dziecko:)
  • raczej nie sprawdza się przy kilkulatkach - choć dedykowana jest nawet do wieku 3 lat, ale dzieci w tym wieku są już dość ruchliwe, chcą co chwilę wychodzić z chusty i oglądać świat z ziemi - i takie pakowanie i rozpakowywanie malucha co chwila jest dosyć "uciążliwe".... - tu się chyba lepiej sprawdza nosidełko.
A jakie są moje prywatne opinie o chustach? Powiem wprost - jest bardzo dużo mam, które noszą swoje maluchy w chuście. Praktycznie codziennie taką spotykam gdzieś w parku lub placu zabaw. Ja niestety do nich nie należę. Zraziłam się do chusty, bo chciałam być taką zaradną i aktywną mamą - schyliłam się po coś z dzieckiem w chuście i po prostu rozbolał mnie kręgosłup - wcale to nie jest tak, że mając dziecko w chuście możesz robić wszystko. No ale to raczej moja wina... :) Drugie dziecko też nosiłam w chuście tylko raz - jakoś jak dla mnie proces wiązania chusty jest zbyt skomplikowany.... Za to chustę świetnie wykorzystuje mój mąż. Sprawdziła się nam na wyjazdach, zwłaszcza w miejscach, gdzie dojście z wózkiem jest niemożliwe - np. w górach - mój synek zaliczył pierwszy 2-tysięcznik w wieku 5 miesięcy!!!! Chusta też się sprawdza mojemu mężowi przy usypianiu córeczki. Mała jest jeszcze dość blisko ze mną związana i właściwie musi usypiać ze mną. Czasem jednak usypia ją mój małżonek i córeczka jedynie w chuście jest w stanie być spokojna:) 
Mam nadzieję, że moja opinia Wam się przyda. Ostateczny wybór oczywiście pozostaje Wam:) 
A już niedługo napiszemy o nosidełkach:) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...